Content marketing przyszłości. Trendy i nowe nośniki treści

Futurystyczne wizje stają się bliższe rzeczywistości niż mogliby pomyśleć twórcy „Raportu mniejszości” czy „Her”. Internet of things i wiążąca się z nim personalizacja to przyszłość marketingu, którą już dziś testować powinni specjaliści od content marketingu. Dlaczego? Bo wkrótce w powszechnym użyciu będą tzw. wearable devices, które staną się nowym i najbliższym człowiekowi kanałem odbioru treści.

O Internet of things, czyli Internecie rzeczy, świat po raz pierwszy usłyszał w 1999 roku z ust Kevina Ashtona, brytyjskiego pioniera w obszarze nowych technologii. Koncepcja Ashtona określa system, w którym Internet jest połączony z realnymi przedmiotami codziennego użytku dzięki wszechobecnym czujnikom. W efekcie umożliwia to komunikację urządzeń między sobą bez udziału człowieka, ale dla jego komfortu i optymalizacji czasu.

Google Glass i zakup domu

Jednym z najpopularniejszych inteligentnych urządzeń osobistych są okulary Google’a, które do sprzedaży trafiły na przełomie lat 2013/2014. Google Glass bazują na rozszerzonej rzeczywistości i funkcjonalnością przypominają smartfon, ale obsługiwane są głosem, dzięki przetwarzaniu języka naturalnego.

Ciekawego eksperymentu z ich wykorzystaniem podjęła się Trulia, amerykańska firma pośrednicząca w sprzedaży nieruchomości. Trulia stworzyła prototyp aplikacji z użyciem Google Glass dla osób zainteresowanych kupnem domu. Aplikacja powiadamiała użytkowników o znajdujących się w pobliżu nich nieruchomościach na sprzedaż, które spełniały ich kryteria np. liczba sypialni, cena czy metraż. Dodatkowo, aplikacja pozwalała na wirtualny spacer i kierowała do lokalizacji albo kontaktu z pośrednikiem.

Celem aplikacji było dostarczenie użytkownikom informacji w pełni spełniających ich potrzeby, dzięki czemu nie zmarnowali czasu na przeglądanie setek ofert i oglądanie wielu nieruchomości. Skala eksperymentu nie była duża, jednak zadowalające efekty pozwoliły podjąć twórcom dalsze kroki w rozwoju aplikacji.

Inteligentne gadżety

Zegarek, bransoletka, t-shirt dzięki nowoczesnej technologii stają się nośnikami różnego rodzaju contentu. Interaktywna koszulka od ThinkGeek pod naciskiem palca wydaje siedem różnych dźwięków perkusji, dzięki czemu ich fani mogą cieszyć się nimi w dowolnej chwili.

Spinki do mankietów od Cuff.Links.com pełnią także funkcję designerskiego pendrive’a, który jest dosłownie pod ręką.

Bransoletka Nike+FuelBand mierzy codzienną aktywność sportową i spalanie kalorii po to, by informować użytkownika, czy zrealizował danego dnia założony plan i jak wygląda jego postęp w treningach. Sama bransoletka z kolei motywuje do osiągania lepszych wyników. Również zegarek, synonim dobra, które dziedziczy się  z pokolenia na pokolenie, zmienia się w techniczny gadżet, który umożliwia słuchanie muzyki, korzystanie z Facebooka czy monitorowanie ruchu.

Rewolucja urządzeń 
Na naszych oczach dokonuje się rewolucja. Biżuteria, zegarki, czy okulary dzięki wbudowanym podzespołom łączą się z Siecią.  Wszystko po to, by zmierzać w kierunku ścisłego dopasowania  do odbiorcy. Ekscytacja smartfonami i tabletami ustępuje na rzecz fascynacji wearable devices, zwanymi też elektroniką do noszenia, ale ciągle brakuje trafnego odpowiednika w języku polskim. I choć wciąż są one nowinką, to będzie się to zmieniać w dynamicznym tempie.

Według danych z GlobalWebIndex, 71% użytkowników w przedziale wiekowym 16 – 24 chce posiadać wearable devices, a 64 % mężczyzn i 56% kobiet spośród globalnych użytkowników Internetu przyznało, że już używa, albo będzie używać w najbliższym czasie tego typu urządzeń. Nowe, spersonalizowane kanały dystrybucji otworzą przed content marketingiem ogromne możliwości. Aby je w pełni wykorzystać, warto zacząć już dziś odkrywać nowe nośniki i testować nowe formy treści.

Content przyszłości

Na obecnym, stosunkowo młodym etapie rozwoju wearable devices, eksperci zalecają intensywne eksperymentowanie z publikacją różnych rodzajów i form contentu na ich ekranach. Takie podejście wynika z faktu, że jest to dla marketerów obszar jeszcze dziewiczy i brak nam wypracowanych optymalnych rozwiązań, z których mogliby korzystać content managerowie.

Można prognozować, że długie treści, choć wysoko cenione w internecie, na małych urządzeniach prawdopodobnie się nie sprawdzą. Nie tylko z uwagi na ograniczone możliwości ekranu, ale także przez wgląd na specyfikę korzystania z tych urządzeń – tu i teraz. Znacznie efektywniejszy będzie content krótszy, zaprezentowany użytkownikowi w ciekawej, przystępnej formie.

Co również warte podkreślenia, do tej pory content tworzyliśmy głównie dla oczu. Rozwój technologii daje nam możliwość wejścia w interakcję z użytkownikiem poprzez gesty czy głos. Otwiera to nowe, fascynujące pole angażowania odbiorcy w content aktywowany jego ruchem ręki, albo głosem

Wskazówki od Content Marketing Association

Eksperci z CMA już dziś pokazują markom kierunek myślenia, który warto wziąć pod uwagę tworząc content na wearable devices:

  • Publikowanie contentu jednorazowego, szybko znikającego, jak np. w Snapchacie.
  • Zachęcanie do grywalizacji, która pozwala marce nagradzać użytkowników i wciągać ich w interakcje.
  • Stworzenie przestrzeni do dzielenia się własnymi treściami między użytkownikami, tak jak robi to Nike Fuelband.
  • Umożliwienie użytkownikom nagrywania tego, co widzą albo robią w danej chwili i dzielenia się tym nagraniem z innymi (self-publishing).

Big data – wiemy jeszcze więcej!


Ściślejsze połączenie technologii z życiem codziennym, przyczyni się do poznania użytkowników na skalę dotąd nieznaną. Dzięki czujnikom wbudowanym w biżuterię, okulary, czy odzież, przedmioty te zbierają dane o życiu użytkownika, które dla marketerów staną się bezcennym źródłem wiedzy o jego nawykach, przyzwyczajeniach i preferencjach. W efekcie pozwolą w odpowiednim momencie zaoferować mu adekwatną usługę, produkt, czy po prostu treść. Inteligentne gadżety umożliwiają bowiem mierzenie biologicznych reakcji użytkownika na jego otoczenie np. na reklamę, którą widzi, czy artykuł, który czyta. To ogromny skok w oferowaniu context marketingu, czyli maksymalnemu dopasowaniu treści do użytkownika pod względem tematycznym, czasowym oraz samego nośnika.

Tak dokładnie zbierane dane otwierają drzwi do poznania emocji, jakie wzbudza w odbiorcy dany przekaz. Wszystko to pozwoli dostarczyć jeszcze bardziej spersonalizowane treści w czasie rzeczywistym, zanim odbiorca jeszcze zdąży w ogóle pomyśleć, że ich potrzebuje!

Contentowe tu i teraz!

Ludzie ekscytują się dziś obietnicami technologii. Dość spojrzeć na aktywności znajomych w social media. Publikują oni wyniki przeróżnych osobistych aktywności – od biegów, spalonych kalorii po efektywność w pracy, a wszystko dzięki szerokiemu asortymentowi aplikacji mobilnych i zyskującym na popularności inteligentnym gadżetom.

Redg Snodgrass z Wereable World  twierdzi, że masowej adaptacji osobistych, inteligentnych urządzeń jak zegarki, czy okulary, możemy spodziewać się w ciągu 12-18 miesięcy. Tymczasem już dziś są na świecie firmy jak Wearably, która oferuje subskrypcję treści na wszystkie dostępne tego typu urządzenia.

Nowe kanały dystrybucji treści to szansa. ale i ogromne wyzwanie dla content managerów. Użytkownik, który udostępni nam tak duże zasoby danych o sobie, oczekiwać będzie w zamian wyłącznie treści trafiających w sedno jego oczekiwań – tu i teraz.

Artykuł ukazał się w serwisie BRIEF.pl

Content marketingowy deser, czyli filmy, które trzeba zobaczyć!