Pracodawca nie musi być wrogiem. Bądź jak Pracuj.pl!

Biznes to może być wojna lub gra. Przedsiębiorca w tej grze jest wojownikiem. Niektórzy też twierdzą, że musi być złamanym chu*#$. Ale można to rozgrywać zupełnie inaczej, czego świetnym przykładem jest Pracuj.pl.

To nie jest artykuł sponsorowany. To moje doświadczenia i przemyślenia związane z modnymi firmami w kolorze turkusowym, a jednoczesnym pędzie do zysku za wszelką cenę na drugim biegunie. To przepaść, która dzieli najwyższej klasy managerów od zarządców, którym zera na koncie wypaczyły wartości.

Firma oparta na zaangażowaniu

Jako trener regularnie współpracuję z wieloma firmami różnych wielkości, najczęściej są to jednak firmy duże, często międzynarodowe, często korporacje. Nie mam na myśli współpracy agencyjnej, tylko taką, gdzie współpraca podejmowana jest ze mną bezpośrednio. Tam gdzie mam kontakt bezpośredni, poznaję ludzi, jestem częścią jakiegoś wydarzenia lub działania.

Jedną z takich współprac było niedawno Pracuj.pl. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie książka Pracuj na tak! Jak zbudowaliśmy firmę opartą na zaangażowaniu, którą dostałam po wydarzeniu organizowanym właśnie przez Pracuj.pl, gdzie miałam przyjemność wystąpić.

Autorem książki jest Przemysław Gacek, założyciel i prezes Pracuj.pl. I nie jestem przekonana, czy w ogóle zajrzałabym do tej książki, gdyby nie moje odczucia z samej współpracy z wymienioną firmą.

Efekt WOW

Firmy wiele mówią o sobie – o misji, wartościach i filarach na których są zbudowane. Najczęściej są to tylko słowa, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Współpracą z zespołem Pracuj.pl byłam oczarowana od samego początku. Sposobem kontaktu, profesjonalizmem, starannością w dbaniu o szczegóły itd. Również samo wydarzenie, które jestem przekonana, że na gościach wywarło „efekt WOW”, było imponujące. Miejsce, sceneria, klimat wydarzenia – wszystko 10/10.

I nie byłoby w tym nie nadzwyczajnego – chociaż zawsze cenię sobie pracę z takimi ludźmi (z firmami?) – gdyby nie wpadła w moje ręce książka, o której wspominam. A w niej historia budowania właśnie takiego zespołu. Budowania firmy, do której ludzie zatrudniani są na podstawie swojej osobowości i wyznawanych przez siebie wartości w pierwszej kolejności, a następnie kompetencji. Jakich? Proszę bardzo:

  • Szacunek (Szanuję innych ludzi i ich poglądy).
  • Odpowiedzialność (Odpowiadam za swoją pracę, sukces mojego zespołu i całej firmy).
  • Entuzjazm (Lubię to, co robię. robię to, co lubię).
  • Dążenie do doskonałości (Stale podnoszę sobie poprzeczkę).
  • ! W@W ze szczyptą szaleństwa (Dążę do efektu W@W).

Wartości te są podstawą kultury organizacyjnej nie tylko na papierze. Nie tylko w książce. Zanim poznałam tę historię od kuchni, dzięki lekturze Pracuj na tak!, przekonałam się, że w przypadku tej firmy sukces biznesowy idzie w parze z sukcesem budowania firmy opartej o wartości, które również mnie są bliskie.

Biznes i wartości w duecie

Przemysław Gacek na prawie 200 stronach książki uchyla wiele tajemnic sukcesu swojego i Pracuj.pl. Od budowania zespołów, przez ich integrację, aż po szukanie czekoladowego BMW dla jednego z klientów (WOW ze szczyptą szaleństwa!).

Od 2000 roku (rok założenia firmy) sprzedaż wzrosła z 400 tys. zł do 140 mln w 2014 roku. Zatrudnienie wzrosło stukrotnie. Po drodze zaszła ogromna transformacja technologiczna w Polsce i  na świecie (w sektorze ogłoszeń o pracę to przepaść), pojawił się kryzysy gospodarczy, a Pracuj.pl rozwija się nadal i nadal według tych samych wartości.

Joanna Malinowska-Parzydło pisała ostatnio, że Biznes jest daltonistą (w kontekście turkusowych organizacji). Może jednak wcale nie jest, a przedsiębiorca nie musi być złamanym chu*#$ (dotyczy to również kobiet przedsiębiorców), by być skuteczny i odnosić sukces?

Komentarze na temat “Pracodawca nie musi być wrogiem. Bądź jak Pracuj.pl!

  1. Basiu, nie mieszajmy, proszę, wątków. Nie pisałam o złych pracodawcach. Pisałam o dalekiej drodze, którą przejść muszą albo i nie przejdą, polscy pracodawcy, aby mówić o wdrażaniu zasad tzw. turkusu w biznesie. Jestem praktykiem biznesu, pracodawcą, przedsiębiorcą i doradcą, od ponad 20 lat w biznesie. Wiele widziałam ładnie brzmiących teorii, które były pożerane przez praktykę, i na bazie tego doświadczenia powstał mój tekst kierowany do HRowców. Dotyczy mądrości w oferowaniu adekwatnych rozwiązań biznesowych i profesjonalnej, biznesowej komunikacji. Nie ma w nim oceny, tym bardziej tak skrajnej jak sformułowanie na końcu Twojego tekstu. I nie chciałabym się w kontekście tak sformułowanej oceny, pojawiać. Jeden Pracuj.pl wiosny nie czyni, a przyglądam mu się nie od strony sali szkoleniowej tylko jako biznesowy klient i partner. Coraz więcej tam korporacji, coraz mniej uważności. Zatem trzymam kciuki, żeby się wartości nie pogubiły, i żeby ludzi nie stracić z pola widzenia.

    1. Hm, całkowicie zgadzam się z Twoim tekstem i opinią w nim. Sądziłam, że jest tam wątek o liderach (w przypadku Pracuj.pl lider jest też pracodawcą) i że to wspólny wątek. Bo nie wiem co z czym pomieszałam (?) Nie wiem też o jakiej skrajnej ocenie piszesz? To, że jest światełko w tunelu to skrajność? Dla mnie też jeden Pracuj.pl wiosny nie czyni, ale uważam, że jest wart docenienia. Btw. przywołałam Twój tekst tutaj właśnie dlatego, że się z nim zgadzam i że dostrzegłam pozytyw wśród daltonistów, a nie by polemizować, ale chyba nie zostałam dobrze zrozumiana 🙂

Comments are closed.